Dziennik Gazeta Prawana logo

Sztuczne penisy już nie pomogą dopingowiczom

26 listopada 2008, 16:10
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Inwencja dopingowiczów nie ma granic. Jednym z najoryginalniejszych sposobów na oszukiwanie testów wykrywających zakazane substancje były... sztuczne penisy, w których można było umieścić nieskażone próbki moczu. Jednak twórcy tej metody, George Wills i Robert Catalano, zostali skazani za udział w zmowie mającej na celu łamanie prawa.

Urządzenie nazywa się Whizzinator i jest dziełem firmy Puck Technology, na której czele stali uznani w poniedziałek za winnych Wills i Catalano - czytamy na pobandzie.pl.

Panowie chcieli pomóc dopingowiczom w pomyślnym przechodzeniu testów. Oprócz sztucznych penisów, można było u nich kupić także syntetyczny mocz. Teraz czeka ich kara - grozi im do ośmiu lat w więzieniu i grzywna w wysokości pół miliona dolarów.

Ciekawe, kto korzystał z tego wymyślnego sposobu oszukiwania kontroli?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj