Inwencja dopingowiczów nie ma granic. Jednym z najoryginalniejszych sposobów na oszukiwanie testów wykrywających zakazane substancje były... sztuczne penisy, w których można było umieścić nieskażone próbki moczu. Jednak twórcy tej metody, George Wills i Robert Catalano, zostali skazani za udział w zmowie mającej na celu łamanie prawa.
Urządzenie nazywa się Whizzinator i jest dziełem firmy Puck Technology, na której czele stali uznani w poniedziałek za winnych Wills i Catalano - czytamy na pobandzie.pl.
Panowie chcieli pomóc dopingowiczom w pomyślnym przechodzeniu testów. Oprócz sztucznych penisów, można było u nich kupić także syntetyczny mocz. Teraz czeka ich kara - grozi im do ośmiu lat w więzieniu i grzywna w wysokości pół miliona dolarów.
Ciekawe, kto korzystał z tego wymyślnego sposobu oszukiwania kontroli?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|