Dziennik Gazeta Prawana logo

Skąpany we krwi Czagajew obronił tytuł

8 lutego 2009, 10:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kibice boksu czekali na niego siedem miesięcy. Kiedy wrócił po kontuzji pokazał, że nadal jest najlepszy. Na zawodowym ringu znów pojawił się Rusłan Czagajew. Uzbek walczył z Carlem Davisem Drumondem o tytuł mistrza świata WBA. Czagajew okazał się niepokonany, chociaż ring po walce był skąpany we krwi.

Czagajew przez siedem miesięcy leczył uraz ścięgna Achillesa. Powrócił, by walczyć o pas federacji WBA w wadze ciężkiej. Rywalem Uzbeka był pochodzący z Kostaryki, niepokonany do tej pory, Drumond.

Pierwsze rundy walki należały do Czagajewa, ale w trzeciej odsłonie Drumond celowo uderzył Uzbeka w łuk brwiowy. Czagajew zalał się krwią, ale nie chciał opuścić ringu, mimo że sędziowie chcieli przerwać walkę. W końcu, po szóstej rundzie, sędzia zdecydował: Czagajew nie może dalej walczyć, wynik po sześciu rundach będzie rozstrzygający. 60:54, 58:56, 58:56 dla Czagajewa - tak brzmiał werdykt sędziów. "Biały Tyson" odniósł 25. zwycięstwo w karierze, a jego kolejnym rywalem będzie Nikołaj Wałujew.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj