Po raz kolejny kibice przekonali się, że rajdy samochodowe to niebezpieczny sport. Trzech fanów tego sportu zginęło a jeden został ciężko ranny na trasie rozgrywanego w Czechach Valasska Rally, pierwszej eliminacji mistrzostw kraju.
Podczas przejazdu pierwszego sobotniego odcinka specjalnego z drogi wypadła słowacka załoga Lukas i Julius Lapdavsky jadąca Mitsubishi Lancerem Evo IX.
Wypadek wydarzył się w miejscowości Rybi pod Nowym Jicinem.
Lukasa Lapdavsky'ego z niegroźnymi obrażeniami odwieziono do szpitala w miejscowości Stramberk, pilot nie został ranny. Rajd po wypadku przerwano.
>>>Kuzaj nie jest winny śmierci kibiców
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|