Najpierw rozstał się z Dodą, a teraz zerwał kontrakt z firmą Taboo. Radosław Majdan nie chce już reklamować prezerwatyw. Piłkarz twierdzi , że firma nie dotrzymała warunków umowy, nie ustalając z nim ostatecznej wersji zdjęć wykorzystanych w reklamach oraz czcionki żywcem ściągniętej z logo Dody.
"Wykazałem się niestety naiwnością" - tłumaczył bramkarz na konferencji prasowej. "Wierzyłem, że ludzie, którzy zajmują się biznesem, są godni zaufania, ale się zawiodłem".
Bramkarz zapowiedział proces, w którym będzie się domagał wysokiego odszkodowania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl