Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski kolarz najlepszy na Mont Ventoux

11 czerwca 2009, 17:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sylwester Szmyd wygrał w czwartek piąty etap kolarskiego wyścigu Dauphine Libere, którego meta znajdowała się na szczycie Mont Ventoux. W końcówce jednego z najtrudniejszych podjazdów w Europie polski kolarz wyprzedził Hiszpana Alejandro Valverde.

Szmyd i Valverde zaatakowali na siedem kilometrów przed metą i we dwójkę pokonywali wzniesienie. Polak pierwszy dojechał do mety odnosząc pierwsze w karierze, niezwykle cenne zwycięstwo, a Hiszpan objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu.

Losy etapu kończącego się na słynnej Górze Wiatrów (1912 m npm) rozstrzygnęły się na ostatnich kilometrach, choć wcześniej kilkuosobowa czołówka wypracowała sobie ponad siedem minut przewagi nad peletonem. Kiedy rozpoczęła się wspinaczka na Mont Ventoux zaatakował Szmyd. Dołączyło do niego stopniowo kilku zawodników, wśród których był ubiegłoroczny zwycięzca wspinaczki na Ventoux Alejandro Valverde. Grupka ta stopniowo doganiała i wyprzedzała uczestników pierwszej ucieczki.

Niebawem na czele znalazła się już dwójka - Szmyd i Valverde. Zgodnie współpracując powiększali przewagę na rywalami, wśród których był jadący w koszulce lidera Australijczyk Cadel Evans. Dwa kilometry przed metą przewaga ta wynosiła ponad półtorej minuty, na finiszu trzeci na mecie etapu Hiszpan Haimar Zubeldia stracił do zwycięzcy 1.14.

Kilkaset metrów przed metą Szmyd gwałtownie zwolnił, prawdopodobnie na skutek kłopotów z rowerem. Valverde obejrzał się, jakby czekając na partnera i Polak zdołał do niego dołączyć. Na linii mety Sylwester Szmyd był szybszy.

Podjazd na Mont Ventoux to jedna z najcięższych kolarskich wspinaczek w Europie. W 1951 roku po raz pierwszy pokonywali go uczestnicy Tour de France. Podjazd ma około 21 km, różnica wysokości 1600 m, a średnie nachylenie wynosi 7,6 procent. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że wierzchołek jest pozbawiony roślinności, co powoduje, że wieją tam silne wiatry a latem panuje dokuczliwy skwar.

W piątek odbędzie się szósty etap, z Gap do Briancon (106 km), z podjazdem na Col d'Izoard (2360 m npm).

1. Sylwester Szmyd (Polska/Liquigas) - 4:05.04
2. Alejandro Valverde (Hiszpania/Caisse d'Epargne) - ten sam czas
3. Haimar Zubeldia (Hiszpania/Astana) - 1.14
4. Robert Gesink (Holandia/Rabobank) - 1.50
5. Jakob Fuglsang (Dania/Saxo Bank) - 1.59
6. Cadel Evans (Australia/Silence-Lotto) - 2.10
7. David Moncoutie (Francja/Cofidis) - 2.13
8. Alberto Contador (Hiszpania/Astana) - ten sam czas
9. Vincenzo Nibali (Włochy/Liquigas) - 2.16
10. Władimir Jefimkin (Rosja/AG2R) - 2.20

1. Alejandro Valverde (Hiszpania/Caisse d'Epargne) 15:23.17
2. Cadel Evans (Australia/Silence-Lotto) - strata 16 s
3. Alberto Contador (Hiszpania/Astana) - 1.04
4. David Millar (W.Brytania/Garmin) - 1.43
5. Haimar Zubeldia (Hiszpania/Astana) - 2.21
6. Robert Gesink (Holandia/Rabobank) - 2.34
7. Vincenzo Nibali (Włochy/Liquigas) - ten sam czas
8. Mikel Astarloza (Hiszpania/Euskaltel) - 2.44
9. Sylwester Szmyd (Polska/Liquigas) - 3.05
10. Jakob Fuglsang (Dania/Saxo Bank) - 3.35

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj