Dziennik Gazeta Prawana logo

Manchester nie zamierza karać Bellamy'ego

22 września 2009, 13:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Klub piłkarski Manchester City nie zamierza karać dyscyplinarnie napastnika Craiga Bellamy'ego, który uderzył w twarz kibica podczas niedawnego meczu ligi angielskiej z Manchesterem United (3:4). Sprawą zajmuje się natomiast policja oraz Angielska Federacja (FA).

Do zdarzenia doszło w ostatnich sekundach spotkania. Kibic gospodarzy - United, wdarł się na boisko, a celem jego ataku miał być najprawdopodobniej Carlos Teves, który latem przeszedł z "Czerwonych Diabłów" do lokalnego rywala. Jego wtargnięcie również bada policja.

"Nie sądzę, by zachodziła potrzeba ukarania Craiga. Myślę, że chciał w ten sposób zapobiec aktowi agresji wobec siebie ze strony kibica. Najważniejsza sprawa - tego człowieka nie powinno być na murawie" - podkreślił przedstawiciel władz klubu Mark Bowen.

Spotkanie miało bardzo dramatyczny przebieg - goście trzykrotnie doprowadzili do wyrównania, a po raz ostatni uczynił to właśnie Bellamy w 90. minucie. Arbiter przedłużył jednak mecz o sześć minut i decydującą bramkę zdobył Michael Owen.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj