Mówi się, że sport to zdrowie, ale oglądając ostatnie metry maratonu w Stambule, można w to wątpić. Biegacz z Etiopii omal nie umarł na mecie, a ostatnie metry morderczego biegu pokonywał już kompletnie nieprzytomny.
Etiopski maratończyk zapłacił wysoką cenę za ten sportowy wysiłek. Biegacz był kompletnie wyczerpany, a do linii mety dobiegł już chyba bez świadomości. Kilka razy "witał" się jezdnią, by na finiszu paść na dobre. Potrzebne były nosze i interwencja lekarzy. Zobacz, jak Etiopczyk pokonywał ostatnie metry maratonu.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|