Pana wielka fanka, Wisława Szymborska, pisała że "nic dwa razy
się nie zdarza...", a to już będzie Pana trzecia pożegnalna walka (po
pojedynkach z Tomaszem Adamkiem i Przemysławem Saletą). Co Pana
skłoniło, aby jeszcze raz wejść do ringu?
Jak idą przygotowania? Wylewa Pan siódme poty czy traktuje Pan tą walkę
jako pojedynek pokazowy? Aby się jeszcze raz zaprezentować polskiej
publiczności...
Cały czas jest ten lewy prosty?
Jak Pan patrzy z dystansu na swoją karierę, kiedy był moment
przełomowy? Walka z Lennoxem Lewisem, Mikem Tysom, albo z Ray'em
?Austinem. Czy może coś innego, nie związanego z ringiem z bokserskim?
A jak Pan ocenia swoją karierę?. Był Pan nie tylko postacią, która
wywarła gigantyczny wpływ na świat polskiego boksu, ale też polską
popkulturę. Kazik Staszewski śpiewał o Panu piosenkę "Gołota, Gołota",
młodzież szła do fryzjera i strzygła się "na Gołotę", a bardzo dużo
ludzi (mimo, iż kompletnie nie interesowali się boksem) zarywało noce,
bo chcieli Pana zobaczyć i uczestniczyć w tych walkach.
Punkt zwrotny w Pana karierze - walki z Riddickiem Bowe, czy może inne?
Pożegnalna walka z
Danellem Nicholsonem coraz bliżej... co będzie potem? Wszyscy się
zastanawiają "co będzie z Andrzejem Gołotą"?
Niektórzy mówią pół żartem, pół serio, że może wyda Pan tomik wierszy.
Miał Pan tak wspaniałą fankę.... Nie wiem, czy Pan wie, ale Wisława
Szymborska specjalnie dla Pana oglądała "Taniec z gwiazdami"!
Jeszcze usłyszymy o Andrzeju Gołocie?