Andrzej Gołota ma nauczkę na przyszłość. Były bokser nie posłuchał żony i
wybrał się na narty. Niestety tego wypadu nie będzie dobrze wspominał.
50-latek miał wypadek i złamał rękę.
Gołota wybrał się na narty do słynnego kurortu w Colorado Arapahoe Basin w towarzystwie swojego syna, 22-letniego Andrzeja Jr. Męski wypad zakończył się pechowo. W trakcie jednego ze zjazdów były bokser upadł i złamał prawą rękę. - powiedziała na łamach "Super Expressu" małżonka byłego sportowca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|