Były mistrz świata Mika Hakkinen ma ogromnego pecha. Nie dość, że pożar pochłonął jego rezydencję w południowej Francji, to jeszcze zniszczeniu uległy wszystkie trofea, jakie wywalczył podczas swojej kariery w Formule 1.
"Wszystko zostało zniszczone" - przyznał Hakkinen w wywiadzie dla niemieckiej gazety "Express.
Pożar wybuchł w wyniku awarii instalacji elektrycznej. Spalił się między innymi gabinet, w którym znajdowały się wszystkie trofea zdobyte przez Fina podczas całej kariery zawodniczej. A nie było tego mało. Hakkinen 20 razy wygrywał wyścigi Grand Prix, dwukrotnie został mistrzem świata, na podium stawał aż 3 razy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane