Kiedy McLaren pokazał światu najnowszy bolid, zachwytom nie było końca. "Pomimo zmian w przepisach, zespołowi udało się zbudować piękny wóz" - chwalił swoich mechaników Lewis Hamilton. Mistrz świata Formuły 1 zapomniał jednak, że ładny wygląd to nie wszystko.
Brytyjczyk po raz pierwszy prowadził dziś nowy bolid i długo się nim nie najeździł. Podczas testów w portugalskim Porimao pojazd Hamiltona uległ uszkodzeniu mechanicznemu przez co mistrz świata nie mógł przejechać zaplanowanej liczby okrążeń.
Jutro za kierownicą nowego McLarena usiądzie drugi z kierowców teamu, Heikki Kovalainen.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|