Dziennik Gazeta Prawana logo

Mark Webber nadal nie może prowadzić bolidu

4 lutego 2009, 20:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nogę złamał w listopadzie ubiegłego roku, ale nadal musi być rehabilitowany. Mark Webber jest jednak optymistą. "Do pierwszego startu w sezonie podczas Grand Prix Australii pod koniec marca będę przygotowany w stu procentach" - uważa kierowca zespołu Red Bull.

"Przez ostatnie trzy tygodnie przechodziłem zabieg krioterapii w temperaturze od minus 50 do 130 stopni Celsjusza. Zlecili mi go lekarze, którzy twierdzą, że " - przyznał Webber.

Od początku przyszłego tygodnia Webber będzie wraz z zespołem Red Bull przebywał w Jerez w Hiszpanii. Na tamtejszym torze Niemiec Sebastian Vettel będzie przeprowadzał testy nowego bolidu.

>>>Poważny wypadek kierowcy Formuły 1

Webber nie kryje, że jest już w tak dobrej formie, iż po cichu liczy na to, że będzie mógł w Hiszpanii już usiąść za kierownicą nowego bolidu. "Gdybym dostał na to zgodę, byłbym bardzo szczęśliwy, ale zdaje sobie sprawę, że są to obecnie tylko marzenia" - dodał australijski kierowca.

Do wypadku doszło podczas zorganizowanego z jego inicjatywy pięciodniowego wyścigu "Mark Webber Pure Tasmania Challenge".

Trasę liczącą 250 km zawodnicy mieli pokonać kajakiem, rowerem górskim i wspinając się po górach. Jadąc rowerem Australijczyk zderzył się czołowo z samochodem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj