Dziennik Gazeta Prawana logo

Michael Schumacher nie chce zostać szefem Ferrari

12 października 2007, 15:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Plotki o ewentualnym przejściu wielkiego mistrza F1 na stanowisko dyrektora wyścigowego w zespole Ferrari są nieprawdziwe. Już wiadomo, że Michael Schumacher zostanie nadal doradcą firmy. A to, że ma dostęp do wszystkich danych samochodów w swoim laptopie, nic nie znaczy.

Ale gazety uwielbiają plotkować o przyszłości byłego mistrza świata. Według nich, "Schumi" już kilkakrotnie wracał na tor, wyszukiwał talenty, miał być dyrektorem sportowym, a teraz szefem teamu Ferrari. Ale to tylko plotki.

Menedżer Niemca Willi Weber oświadczył, że Schumacher chce być tylko doradcą. "Równie dobrze mógłby wrócić na tor i kontynuować swoją karierę, ale on już zakończył swoją przygodę z Formułą 1" - tłumaczył Weber. "Michael chodzi na spotkania kierownictwa. Ma spore doświadczenie, więc bardzo dużo pomaga zespołowi" - dodał.

Sam Schumacher ucina wszelkie domysły. "Nie ma o czym rozmawiać. Nie zmienię stanowiska" - powtarza na każdym kroku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj