Teraz już nie powinno być groźnych wypadków na torze w Melbourne. Organizatorzy trochę pozmieniali trasę obiektu, na którym już za niecałe trzy tygodnie odbędzie się pierwszy wyścig Formuły 1 w tym sezonie. Na poboczu ułożyli płyty z tworzywa sztucznego.
Ostatni zakręt był na torze Albert Park był jednym z najniebezpieczniejszych. W 2001 roku zginął tu członek obsługi toru, po tym jak zderzyły się bolidy Jacquesa Villeneuve'a i Ralfa Schumachera. Rok temu w tym samym miejscu rozbili się Michael Schumacher i Juan Pablo Montoya. Na szczęście wtedy nikomu nic się nie stało.
Ale żeby takie sytuacje nie miały już miejsca, organizatorzy usunęli trawę, która rosła na poboczu. Teraz na obok toru leżą płyty z tworzywa sztucznego, na których bolidy już nie będą się ślizgały.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|