Gasenko ma nowy, ulepszony bolid. Inżynierowie poprawili jego wygląd i moc. Teraz osiąga 210 koni mechanicznych. To pozwala rozpędzić mały bolid do prędkości 220 kilometrów na godzinę.
Polak już nie może się doczekać, żeby sprawdzić osiągi wozu. "Pierwsza rzecz, do której trzeba przywyknąć po przesiadce z gokarta, w których startowałem w poprzednich latach, to gabaryty pojazdu. Na torze z kolei trzeba się oswoić z 10-krotnie większą mocą niż w kartingu i dużo większymi przeciążeniami" - uważa kierowca.
World Series by Renault jest kuźnią talentów dla młodych kierowców. Właśnie w tych wyścigach triumfowali między innymi dwukrotny mistrz świata F1 - Hiszpan Fernando Alonso, Fin Heikki Kovalainen i Robert Kubica.
Andrzej Gasenko na razie wiernie podąża śladami Kubicy. Cztery razy zostawał mistrzem Polski w wyścigach gokartów. W 2006 roku został kierowcą testowym w World Series. Podczas jazd na torze Paul Ricard w południowej Francji wykręcił czas aż o pół sekundy lepszy od ówczesnego mistrza Europy. Gasenkę czeka świetlana przyszłość.