Rusza kolejny sezon Formuły 1. Jaki on będzie?
Na pewno ciekawy. Emocji nie zabraknie. W tym roku nie ma zdecydowanego faworyta. Odszedł Michael Schumacher, więc walkę o mistrzostwo stoczy kilku kierowców.
Czy wśród nich będzie Robert Kubica?
Moim zdaniem jest na to jeszcze za wcześnie. Po tym, co pokazał w swoim pierwszym sezonie startów, nasze apetyty wzrosły. Jednak trzeba trochę ochłonąć i spojrzeć na to realnie. W tym
sezonie będzie ciążyć na nim większa presja. W poprzednim nikt nie stawiał przed Polakiem wielkich wymagań, bo był debiutantem. W dodatku na torze pojawił się pod koniec sezonu, kiedy
władze teamu rozstały się z Jacquesem Villeneuvem. Kubica dopiero teraz jest pełnoprawnym kierowcą.
To w takim razie na co stać Polaka?
Według mnie, Robert powinien bez problemu łapać się w każdym wyścigu w "10" najlepszych zawodników, a jeśli szczęście będzie mu sprzyjać - to od czasu do czasu zobaczymy
go na podium.
Kubica nie tylko będzie walczył o punkty w wyścigach Grand Prix, ale również o pozycję lidera w teamie BMW-Sauber.
Na razie nim jest Niemiec Nick Heidfeld. Choć czasem
gdzieś pojawiają się rewelacje, że to nasz rodak jest pierwszym kierowcą tego teamu. Ja jednak włożyłbym to między bajki. Jasne że polscy kibice chcieliby, żeby tak było, ale nie
oszukujmy się. BMW-Sauber to niemiecki zespół, więc będą faworyzowali swojego rodaka. Dopóki Robert nie będzie osiągał zdecydowanie lepszych wyników od Nick Heidfeld, to on będzie
liderem.
Kubica może wygrać rywalizację z Niemcem?
Tak, jest od niego szybszy. Pokazał to nieraz podczas przed sezonowych testów, w których bolidy BMW-Sauber bardzo dobrze się
spisywały.
No właśnie w poprzednim sezonie Kubica miał sporo problemów z samochodem. Przez to kilka razy zajął gorsze miejsce, niż mógł.
Sprzęt w Formule 1 odgrywa bardzo ważną rolę. Jeśli Michael Schumacher jeździłby w słabszym zespole - to nie osiągnąłby takich wyników. To kierowca jest dodatkiem do bolidu, a nie
odwrotnie. Testy pokazały, że maszyny BMW-Sauber w tym sezonie nie ustępują samochodom innych ekip. Wygląda to wszystko bardzo obiecująco. Wierzę w BMW.
Kto będzie liczył się w walce o mistrzostwo?
Nie namówicie mnie w tej chwili na typowanie i podawanie konkretnych nazwisk. Poczekam z tym do pierwszego wyścigu, bo tak naprawdę dopiero po nim będzie można powiedzieć coś więcej. W F1
nikt nie ujawnia swoich technicznych sekretów przed rozpoczęciem sezonu. Dopiero w trakcie rywalizacji na torze wychodzi, kto jakie asy trzymał w rękawie. Dlatego z typowaniem mistrza poczekam do
niedzieli.