Nasz kierowca miał wielkiego pecha. Jechał fantastycznie, jednak wyścigu nie ukończył. Przeszkodziła mu w tym awaria skrzyni biegów. Takich problemów nie miał kolega Roberta Kubicy z teamu BMW-Sauber Nick Heidfeld. "Ciesze się z czwartego miejsca, ale żałuje też, że Robert nie dojechał do mety" - powiedział po Grand Prix Australii Niemiec.
"Do Ferrari i McLarena jeszcze nam trochę brakuje" - uważa Heidfeld. Niemiec jednak podkreśla, że jego czwarte miejsce w dzisiejszym wyścigu to
bardzo dobry wynik. "Gdyby jeszcze Kubica dojechał do mety, to byłby to super Grand Prix dla BMW-Sauber" - powiedział Heidfeld po wyścigu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|