Podczas piątkowych sesji treningowych przed każdym z Grand Prix szefowie zespołu BMW-Sauber pozwalają w nich jeździć kierowcy testowemu. Oznacza to, że Sebastian Vettel zajmuje miejsce jednego z kierowców wyścigowych tego teamu. Zdaniem Nicka Heidfelda jest to bez sensu.
Niemcowi nie podoba się taki podział. Uważa on, że kierowca testowy nie pomaga w zbieraniu danych ani jemu, ani Robertowi Kubicy.
"Jazda Vettela w piątek nie ma dla mnie sensu. Kierowca testowy nie dostarcza żadnych informacji, których ja bym nie mógł uzyskać. W ten sposób ja albo Robert tracimy jeden dzień, w którym jeszcze lepiej moglibyśmy przygotować się do wyścigu" - uważa Heidfeld.
Oprócz BMW-Sauber jeszcze tylko jeden zespół (Williams) w F1 stosuje taką taktykę.
"Jazda Vettela w piątek nie ma dla mnie sensu. Kierowca testowy nie dostarcza żadnych informacji, których ja bym nie mógł uzyskać. W ten sposób ja albo Robert tracimy jeden dzień, w którym jeszcze lepiej moglibyśmy przygotować się do wyścigu" - uważa Heidfeld.
Oprócz BMW-Sauber jeszcze tylko jeden zespół (Williams) w F1 stosuje taką taktykę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|