Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica: Lepiej o tym wyścigu jak najszybciej zapomnieć

13 października 2007, 14:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Miałem dziś na trasie chyba wszystkie możliwe problemy. Od kłopotów ze skrzynią biegów do przebicia opony. Lepiej, żebym jak najszybciej zapomniał o tym wyścigu" - podsumował Grand Prix Malezji Robert Kubica. Jedyny Polak w Formule 1 zajął na torze w Sepang ostatnie miejsce, bo znowu nawalił jego bolid.

Pochodzący z Krakowa kierowca dostrzega jednak pozytywne strony wyścigu w Malezji. "Pokazaliśmy, że kiedy samochód pracuje jak należy, jesteśmy szybcy" - twierdzi Kubica. I dodaje, że jest rozczarowany postawą swojego pojazdu. "W dwóch pierwszych wyścigach tego sezonu mój bolid nie pracował. Jestem tym zawiedziony, bo tempo podczas testów było bardzo dobre" - dodał Polak.

"W kwalifikacjach tempo było jeszcze dobre, ale w wyścigu nic już nie działało jak trzeba. Moim głównym problemem był brak stabilności podczas hamowania" - tłumaczy zawodnik BMW-Sauber. To przez to popełniłem wielu błędów: blokowałem koła, wypadałem z zakrętów, a zatrzymanie bolidu było wręcz niemożliwe. Na dodatek nie mieliśmy komunikacji przez radio" - wylicza polski kierowca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj