Był szósty na mecie w Grand Prix Bahrajnu. To świetny wynik, ale nasz kierowca jest niezadowolony. "Klapka od wlewu paliwa się nie domykała, przez co straciłem dużo cennego czasu" - skarżył się Robert Kubica po wyścigu Formuły 1.
Polak uważa, że z tego powodu nie mógł walczyć o wyższe miejsce. "Otwierająca się klapka sprawiła, że miałem za mało siły dociskającej bolid do podłoża. Przez to traciłem na długich zakrętach i musiałem wcześniej hamować" - tłumaczył nasz zawodnik.
Ale Kubica znalazł też pozytywne strony. "Najważniejsze, że oba bolidy BMW zdobyły punkty. To był udany weekend dla naszej ekipy. Mój samochód był prawie tak niezawodny jak tego oczekuję. Mam nadzieję, że w wyścigu w Barcelonie nie będę miał już żadnych kłopotów" - dodał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl