Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica wyczerpał limit pecha?

13 października 2007, 14:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ten sezon rozpoczął się bardzo pechowo dla Roberta Kubicy. Nasz jedynak w Formule 1 nie ukończył wyścigu w Australii, a w Malezji był ostatni. Wszystko przez ciągle psujący się bolid. W Bahrajnie było już lepiej. Polak narzekał na bolid, ale dojechał do mety na punktowanym miejscu. Może więc wyczerpał już limit pecha?

Skrzynia biegów, radio, brak stabilności, a nawet otwierająca się klapka od wlewu paliwa. To tylko niektóre z awarii, które spotkały naszego Robert Kubicę w trzech pierwszych wyścigach obecnego sezonu. "W Malezji nawet radio nie działało" - opowiadał zrezygnowany Kubica. Na szczęście w ostatnim wyścigu było już lepiej - tylko jeden problem. Teraz mechanicy mają niecałe cztery tygodnie, żeby należycie przygotować bolid Polaka do kolejnego wyścigu. Grand Prix Hiszpanii na torze w Barcelonie odbędzie się 13 maja na torze Catalunya. Oby "13" nie była pechowa dla kierowcy BMW.

Usterki w bolidzie Kubicy w tym sezonie:

Grand Prix Australii:

skrzynia biegów - Polak jechał dobrze w pierwszym wyścigu sezonu. Na 36. okrążeniu nagle zwolnił. Okazało się, że zepsuła się skrzynia biegów. Działał tylko jeden bieg - "piątka". Kubica zjechał do boksu i nie było mowy, żeby powrócił na tor.

Grand Prix Malezji:

przebita opona - na jednym z pierwszych okrążeń poszła "guma". Wymiana koła zajęła mechanikom aż 15 sekund, bo się blokowało i trzeba je było wyszarpywać.

radio - to jedno z najprostszych urządzeń w bolidzie, a mimo to się zepsuło. Kubica nie mógł wymieniać uwag z mechanikami na temat stanu auta.

skrzynia biegów - w drugim wyścigu z rzędu nawaliła przekładnia, o której mechanicy mówili, że jest niezawodna. Polak ledwo dowlókł się do mety.

przedni spojler - na pierwszym zakręcie Kubica zderzył się z kolegą z drużyny, Nickiem Heidfeldem. W efekcie wykrzywił się przedni spojler - najważniejszy, jeżeli chodzi o aerodynamikę. Mechanicy nie wiedzieli, że właśnie ta część była przyczyną słabych czasów kierowcy, wymienili spojler dopiero na 27. okrążeniu.

złe wyważenie - bolid Kubicy był na przegranym miejscu jeszcze przed wyścigiem. Wszystko przez źle wyważone auto. Zbyt duży balans sprawił, że bolidem zarzucało i trudniej było nim kierować.

hamulce - Polak nie mógł płynnie hamować, bo hamulce w jego BMW się zacinały. Kubica musiał wcześniej hamować, a przez to tracił cenne sekundy.

Grand Prix Bahrajnu:

klapka wlewu paliwa - nawet tak pozornie błaha rzecz może mieć wpływ na wyniki. W bolidzie Kubicy nie domykała się klapka wlewu paliwa. Usterka miała wpływ na aerodynamikę. BMW miało za mało siły dociskającej do podłoża - i przez to Polak osiągał gorsze czasy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj