Nelson Piquet nie ma wątpliwości co do tego, kto z tej dwójki jest lepszym kierowcą. "Oczywiście Robert. Gdyby było inaczej, to stałym kierowcą byłby Niemiec, a nie Polak. Jak tylko lekarze wyrażą zgodę na start Kubicy we Francji, to Robert wraca na swoje miejsce. Należyte miejsce" - podkreśla trzykrotny mistrz świata.
Słynny brazylijski kierowca debiut Vettela porównuje do pierwszego w karierze wyścigu Roberta Kubicy. "Obaj popełnili błędy, ale próbowali je szybko
naprawić. Tacy zawodnicy to przyszłość F1" - uważa Piquet. Brazylijczyk nie ma również wątpliwości co do tego, kto z tej dwójki powinien zasiadać za kierownicą bolidu BMW podczas
wyścigów Grand Prix. "Kubica jest lepszy od Vettela" - twierdzi Brazylijczyk.
Team BMW Sauber nie zaliczy do udanych niedzielnego startu w GP USA. Pod nieobecność na torze w Indianapolis Roberta Kubicy jedyny punkcik dla trzeciej drużyny tegorocznego sezonu Formuły 1 wywalczył Sebastian Vettel. "Tylko na starcie młodziutki Niemiec zachował się jak nowicjusz. Potem jechał już bez większych błędów i za ten punkt należą mu się brawa" - przyznaje w rozmowie z "Super Expressem" Nelson Piquet.
W niemieckim zespole teraz wszyscy czekają na kolejny wyścig i na powrót Kubicy.
Team BMW Sauber nie zaliczy do udanych niedzielnego startu w GP USA. Pod nieobecność na torze w Indianapolis Roberta Kubicy jedyny punkcik dla trzeciej drużyny tegorocznego sezonu Formuły 1 wywalczył Sebastian Vettel. "Tylko na starcie młodziutki Niemiec zachował się jak nowicjusz. Potem jechał już bez większych błędów i za ten punkt należą mu się brawa" - przyznaje w rozmowie z "Super Expressem" Nelson Piquet.
W niemieckim zespole teraz wszyscy czekają na kolejny wyścig i na powrót Kubicy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|