To nie był dobry dzień dla Nicka Heidfelda. Niemiecki kierowca Formuły 1 spowodował podczas Grand Prix Europy aż dwa wypadki. Najpierw 30-letni zawodnik BMW Sauber wypchnął z toru naszego Roberta Kubicę, a później uderzył w bolid Ralfa Schumachera.
Już przed niedzielnym wyścigiem Heidfeld zapowiadał, że pokaże się kibicom. Wczoraj Niemcowi urodził się synek Joda. Z tego powodu szczęśliwy tata nawet chciał wskoczyć na podium Grand Prix Europy.
Niestety plan Niemca się nie udał. Ale mimo tego kierowca BMW Sauber zapadnie w pamięć widzów niemieckiej imprezy. Heidfeld zaraz po starcie wyścigu wypchnął z toru naszego Kubicę. Tym samym Robert spadł na ostatnie miejsce i później przez całe zawody musiał odrabiać straty.
Jakby tego był mało kierowca BMW Sauber spowodował jeszcze jeden wypadek podczas wyścigu na torze Nurburgring. Heidfeld uderzył w bolid Ralfa Schumachera. Przez to zdarzenie brat słynnego mistrz Formuły 1 Michaela zakończył swój udział w imprezie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|