Nie milkną echa po kolizji kierowców BMW Sauber na Grand Prix Europy. Szwajcarski "Blick" twierdzi, że Nick Heidfeld już przed startem groził naszemu zawodnikowi. "Jeżeli Kubica jeszcze raz mnie zdenerwuje, to nim zakręcę" - zapowiadał Niemiec. Niestety, słowa dotrzymał...
Według szwajcarskiej gazety, taka postawa na torze Nuerburgring to efekt frustracji ze strony Heidfelda. Niemiecki kierowca nie może przeboleć, że to Robert Kubica zajmuje od niego lepsze miejsca w wyścigach. Dlatego zdecydował się na takie manewry na torze.
Heidfeld doprowadził do zderzenia, w którym ucierpieli obaj zawodnicy zespołu BMW Sauber. Niemiec nie myśli o drużynie, a chce zadbać o własny interes. Takie zachowanie jest nie do przyjęcia w Formule 1. Dni Heidfelda wydają się policzone. Niemiecki kierowca niedługo będzie musiał sobie szukać nowego zajęcia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl