Hamilton, zawierzywszy medialnym doniesieniom, w poniedziałek rano opublikował pełen oburzenia wpis.

Reklama

To wstyd, że Button przestał śledzić mnie na Twitterze. Po trzech latach jeżdżenia w jednym zespole myślałem, że darzymy się nawzajem szacunkiem, ale okazuje się, że on mnie nie. Zamierzam dać z siebie wszystko zarówno dla zespołu, jak i dla fanów aż do momentu przekroczenia mety w Brazylii - napisał 27-letni kierowca, nawiązując do ostatniej eliminacji tegorocznych mistrzostw świata F1. Od przyszłego sezonu będzie on startował w barwach Mercedes GP.

Brytyjczyk wkrótce zauważył, że się pomylił.

Mój błąd. Właśnie odkryłem, że Jenson nigdy nie subskrybował moich wpisów. Nie wińcie go. Muszę spędzać więcej czasu na Twitterze - dodał.

To już drugi w ostatnim czasie przypadek, kiedy Hamilton naraził się koledze za sprawą publikacji na tym portalu społecznościowym. Przy okazji wrześniowej GP Belgii udostępnił tam poufne informacje dotyczące występów swoich i Buttona w kwalifikacjach. Ten drugi przyznał wtedy, że jest rozczarowany zachowaniem rodaka.