Dziennik Gazeta Prawana logo

Ferrari nic nie wskórało. Protest oddalony. Vettel pozostał mistrzem

29 listopada 2012, 14:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sebastian Vettel
Sebastian Vettel/PAP/EPA
Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) uznała, w odpowiedzi na list zespołu Ferrari, że nie doszło do naruszenia przepisów w ostatnim wyścigu sezonu Formuły 1 - Grand Prix Brazylii i że w związku z tym mistrzem świata pozostanie Niemiec Sebastian Vettel.

Włoski zespół twierdzi, że na zapisie wideo widać jak Vettel wyprzedza bolid ekipy Toro Rosso w momencie, gdy zapalone było żółte światło ostrzegawcze.

Gdyby sędziowie uznali, że Vettel naruszył przepisy, otrzymałby karę 20 sekund. To oznaczałoby przesunięcie pozycji Niemca na mecie z szóstej na ósmą. Mistrzem świata zostałby wtedy kierowca Ferrari Hiszpan Fernando Alonso.

Włoska agencja prasowa Ansa zwróciła uwagę na fakt, że list Ferrari do FIA zawierał prośbę o wyjaśnienie spornej sytuacji, a nie był odwołaniem.

Jednak źródła w FIA odpowiedziały natychmiast, że nie ma żadnej kwestii spornej - poinformowała Ansa.

FIA zapewniła, że wszystko odbyło się zgodnie z obowiązującymi przepisami w sprawie funkcjonowania żółtego światła. Ponadto podkreślono, że przed jego zapaleniem pojawiła się zielona chorągiewka i to właśnie się liczy. Dlatego, jak wynika z cytowanych przez włoską agencję źródeł, Międzynarodowa Federacja Samochodowa uznała, że wyprzedzenie to było prawidłowe, toteż sędziowie nie zostali poinformowani o potencjalnym naruszeniu przepisów.

Czwartkowa włoska prasa pisze o "zagadce żółtego koloru". Dziennik "Corriere della Sera" ogłasza wręcz w tytule: "Prawdziwym mistrzem jest Alonso".

Ostatni wyścig sezonu - Grand Prix Brazylii na torze Interlagos w Sao Paulo rozpoczął się dla Vettela fatalnie. Po kolizji z Bruno Senną zawodnik ekipy Red Bull spadł na koniec stawki, ale potem systematycznie się poprawiał i ostatecznie zajął szóste miejsce, co przy drugiej pozycji jego najgroźniejszego rywala Fernando Alonso dało mu tytuł.

Gdyby sędziowie rozstrzygnęli ewentualny protest na korzyść Ferrari, w klasyfikacji generalnej Alonso wyprzedziłby Vettela zaledwie o jeden punkt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj