"Jestem bardzo zadowolony. To dla mnie świetny dzień. Jak na razie nie popełniłem żadnego błędu" - powiedział prowadzący w klasyfikacji generalnej MŚ Ogier.

Trzeci jest Fin Jari-Matti Latvala (VW Polo WRC) - 58 s straty.

Rajd Korsyki, nazywany przez zawodników rajdem... 1000 zakrętów, jest jednym z najstarszych w kalendarzu WRC. Impreza nie była rundą mistrzostw świata tylko w 1996 roku i w latach 2009-14, gdy jej trasy prowadziły drogami w Alzacji, gdzie wychował się i stawiał pierwsze kroki za kierownicą dziewięciokrotny mistrz świata Ogier.

Od 2015 roku impreza wróciła na Korsykę, rok temu triumfował Latvala, Ogier zajął 15. miejsce. Powodem była awaria skrzyni biegów, w efekcie czego Francuz nie ukończył pierwszego etapu.

Reklama

Trasy na Korsyce są bardzo szybkie, a więc dość niebezpieczne. W ubiegłych edycjach doszło na francuskiej wyspie do kilku bardzo poważnych wypadków. W 1985 roku zginął tam włoski kierowca Attilio Bettega, rok później wypadku nie przeżył Fin Henri Toivonen.

W tym roku trasa rajdu ma 390 km podzielonych na dziesięć odcinków specjalnych. Najdłuższy z nich pokonywany przez kierowców w niedzielę, Antisanti - Poggio di Nazza ma 53,8 km długości. W tym roku 161 km trasy to próby zupełnie nowe, po raz pierwszy wprowadzone do programu.