W finale Woffinden pokonał Rosjanina Artioma Łagutę i Amerykanina Grega Hancocka, a wykluczony został broniący tytułu Australijczyk Jason Doyle.

Reklama

Tym razem Horsens nie okazało się szczęśliwe dla Polaków. W dwóch poprzednich edycjach zwyciężył Maciej Janowski, któremu w sobotę nie udało się wygrać ani jednego wyścigu. Podobnie jak Przemysławowi Pawlickiemu, a jedno zwycięstwo Patryka Dudka okazało się niewystarczające, by awansować do półfinału. Z czwórki biało-czerwonych do czołowej ósemki zakwalifikował się tylko Zmarzlik, który jednak został wykluczony z półfinału za spowodowanie upadku Duńczyka Nickiego Pedersena.

W finale falstart popełnił Doyle, a ponieważ było to jego drugie przewinienie w turnieju, został zdyskwalifikowany. Pod jego nieobecność najlepszy okazał się Woffinden, który prowadził od startu do mety. Za jego plecami walkę o drugie miejsce stoczyli Łaguta i Hancock. Zwycięsko z niej wyszedł Rosjanin.

Brytyjczyk objął prowadzenie w cyklu GP. Ma 49 punktów, o 10 więcej od dotychczasowego lidera Szweda Fredrika Lindgrena, który nie zdołał awansować do półfinału. Trzeci jest Rosjanin Emil Sajftudinow - 34 pkt. Najlepszy z Polaków Dudek zajmuje szóste miejsce z 30 pkt.

Kolejny turniej odbędzie się 7 lipca w szwedzkim Hallstavik.