Na pierwszym treningu miejsce Polaka zajął kierowca rezerwowy Williamsa Kanadyjczyk Nicholas Latifi. Reprezentant gospodarzy swoje najszybsze okrążenie, będące i tak najwolniejszym z całej stawki, pokonał w czasie 1.16,199. To wynik o 3,432 s gorszy od rezultatu Hamiltona. Drugi z kierowców Williamsa Brytyjczyk George Russell był przedostatni - 1.15,989.

Za broniącym tytułu Hamiltonem (1.12,767) ze stratą 0,147 s uplasował się jego partner z drużyny Fin Valtteri Bottas. Trzeci wynik uzyskał Leclerc, który był już o prawie sekundę wolniejszy.

Kierowca z Monako w drugiej sesji poprawił jeszcze czas Brytyjczyka sprzed kilku godzin i miał najlepszy wynik 1.12,177. Wyprzedził minimalnie (o 0,074 s) kolegę z Ferrari Niemca Sebastiana Vettela, a trzeci był Bottas - 0,134 straty. Hamilton zajął dopiero szóstą pozycję, od Leclerca był wolniejszy o 0,761. Russell (2,859 straty) i Kubica (3,110) zajęli dwa ostatnie miejsca.

Polak startuje w Kanadzie po raz pierwszy od 2010 roku. Z toru Montrealu ma najlepsze i jedno z najgorszych wspomnień w swojej karierze: w 2007 roku uległ tam groźnie wyglądającemu wypadkowi, z którego wyszedł tylko z urazem kostki i lekkim wstrząśnieniem mózgu, a rok później odniósł jedyne zwycięstwo w wyścigu o Grand Prix F1.

W klasyfikacji generalnej Hamilton jest liderem z dorobkiem 137 punktów. Bottas ma o 17 mniej, a zajmujący trzecie miejsce Vettel zgromadził 82. Tuż za plecami Niemca jest Holender Max Verstappen z Red Bulla - 78 pkt.

W sobotę odbędzie się trzeci trening i kwalifikacje, a wyścig zaplanowano na godzinę 20.10 w niedzielę czasu polskiego.