Ma szczęście, że żyje. Były kierowca testowy ekipy Minardii, Siergiej Złobin, przeżył zamach bombowy. Policja bada, kto chciał zabić 37-letniego Rosjanina. Wiadomo, że bomba była bardzo silna. Miała zawartość 50-100 gramów trotylu.
Taka ilość materiału wybuchowego powinna roznieść samochód na strzępy. Ale Siergiej Złobin miał "pancerną" terenówkę mercedes G500. Auto pójdzie do kasacji, a kierowcy - na szczęście - nic poważnego się nie stało. Jest tylko lekko ranny.
W 2002 roku Złobin został kierowcą testowym w stajni Minardi. Pracę dostał dzięki temu, że rosyjska firma Gazprom była jednym ze sponsorów ekipy. Złobin wziął udział w kilku testach, ale nigdy nie pojechał w wyścigu Formuły 1.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|