Lewandowski przebierał w ofertach
Lewandowski tuż przed końcem minionego sezonu ogłosił, że rozstaje się z Barceloną. Polak o nowe miejsce pracy nie musiał się martwić. Chętnych do jego zatrudnienia nie brakowało. W kontekście jego transferu wymieniano m.in. AC Milan, Juventus Turyn. FC Porto, Manchester United, Fenerbahce Stambuł i kluby z Arabii Saudyjskiej.
Jednak najbardziej zdeterminowane w walce o podpis Lewandowskiego na kontrakcie było Chicago Fire. Najlepszy polski piłkarz kilkanaście dni temu poleciał za ocean, by z bliska przekonać się jakie warunki do gry i życia oferuje mu "Wietrzne Miasto".
Lewandowski zostanie "Strażakiem"
Początkowo wszyscy byli przekonani, że Lewandowski będąc na miejscu podpisze kontrakt ze "Strażakami". Do tego jednak nie doszło. Były napastnik Barcelony tuż po powrocie z USA poleciał z rodziną na wakacje do Turcji.
Podobno Lewandowski chciał dać sobie czas, bo cały czas liczył, że pojawi się jeszcze bardziej korzystna finansowo oferta z Arabii Saudyjskiej. Ostatecznie jednak Polak zdecydował się przyjąć propozycję Chicago Fire.
O szczęśliwej finalizacji rozmów obu stron poinformował włoski dziennikarz Fabrizio Romano, który znany jest z tego, że ma najlepsze informacje dotyczące transferów. Polski napastnik zgodził się dołączyć do Chicago Fire po wizycie w klubie i w mieście dwa tygodnie temu. Lewandowski podpisze kontrakt na początku przyszłego tygodnia, gotowy na nowy rozdział w MLS. Wielki transfer - napisał Romano.
Tylko Messi będzie zarabiał więcej od Lewandowskiego
Według nieoficjalnych informacji Lewandowski będzie drugim najlepiej zarabiającym piłkarzem w lidze MLS. Jak ustalił "Fakt" będzie to drugi najwyższy kontrakt po Lionelu Messim.
Lewandowski zwiąże się z Chicago Fire dwuletnią umowę z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Wartość kontraktu, wliczając wszystkie dodatki, ma wynieść około 20 mln dolarów za sezon.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.