Legia zaczęła od mocnego uderzenia
Warszawianie od pierwszych minut narzucili rywalom swoje warunki i szybko wykorzystali błędy defensywy Radomiaka. Szczególnie trudny wieczór miał debiutujący w bramce gości Bartłomiej Gradecki, który zastąpił Filipa Majchrowicza.
Już w 6. minucie golkiper Radomiaka popełnił pierwszy poważny błąd, zbyt długo zwlekając z wybiciem piłki. Chwilę później ponownie źle wprowadził ją do gry. Paweł Wszołek przejął futbolówkę i podał do Michala Sevcika, a Czech precyzyjnym strzałem lewą nogą z linii pola karnego otworzył wynik spotkania.
Zaledwie trzy minuty później było już 2:0. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Rubena Vinagre głową uderzył Łukasz Zjawiński. Gradecki odbił piłkę przed siebie, a Rafał Augustyniak z bliska skierował ją do siatki.
Trzy gole w 17 minut
Radomiak nie zdążył otrząsnąć się po fatalnym początku, a Legia zadała kolejny cios. W 17. minucie Vinagre dośrodkował z lewej strony, a Rafał Adamski efektownym strzałem głową podwyższył prowadzenie gospodarzy na 3:0.
Legia całkowicie kontrolowała wydarzenia na boisku, natomiast goście mieli ogromne problemy zarówno z organizacją gry w defensywie, jak i z konstruowaniem akcji ofensywnych. Tuż przed przerwą na listę strzelców wpisał się Bartosz Kapustka. Pomocnik Legii zdecydował się na uderzenie z dalszej odległości, a Gradecki, choć miał piłkę na rękach, nie zdołał skutecznie interweniować. Do szatni gospodarze schodzili z prowadzeniem 4:0.
Kapustka skompletował dublet
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Legia nadal dominowała, a już w 51. minucie zdobyła piątą bramkę. Po raz drugi tego wieczoru trafił Kapustka. Ponownie uderzył z dystansu i ponownie bramkarz Radomiaka nie zdołał zatrzymać piłki.
Przy prowadzeniu 5:0 gospodarze mogli spokojnie kontrolować przebieg spotkania. Radomianie tylko raz poważniej zagrozili bramce Otto Hindricha. W 63. minucie bramkarz Legii obronił mocne uderzenie Rafała Wolskiego z rzutu wolnego.
Debiuty w Legii i fotel lidera
W drugiej połowie trener Legii skorzystał z wysokiego prowadzenia i dokonał kilku zmian. W stołecznym zespole zadebiutowali czeski napastnik Jan Kuchta oraz białoruski pomocnik Erik Mikanowicz.
Dzięki zwycięstwu 5:0 Legia zanotowała trzecią wygraną w sezonie. Warszawianie mają na koncie także remis i niezależnie od wyników pozostałych spotkań 4. kolejki zakończą weekend na pierwszym miejscu w tabeli.
Radomiak znalazł się natomiast w zupełnie innej sytuacji. Dla zespołu z Radomia była to trzecia porażka z rzędu po wcześniejszych przegranych 1:3 z GKS Katowice i Górnikiem Zabrze.
Legia Warszawa – Radomiak Radom 5:0 (4:0)
Bramki: 1:0 Michal Sevcik (7), 2:0 Rafał Augustyniak (10), 3:0 Rafał Adamski (17), 4:0 Bartosz Kapustka (44), 5:0 Bartosz Kapustka (51).
Żółte kartki: Legia Warszawa – Bartosz Kapustka; Radomiak Radom – Zie Ouattara, Adrian Dieguez.
Sędzia: Wojciech Myć (Lublin).
Widzów: 26 473.
Legia Warszawa: Otto Hindrich – Kamil Piątkowski, Rafał Augustyniak, Robert Deziel – Paweł Wszołek (82. Erik Mikanowicz), Damian Szymański (56. Henrique Arreiol), Bartosz Kapustka, Michal Sevcik (46. Jakub Żewłakow), Ruben Vinagre – Rafał Adamski (56. Jan Kuchta), Łukasz Zjawiński (71. Mileta Rajović).
Radomiak Radom: Bartłomiej Gradecki – Zie Ouattara, Kryspin Szcześniak, Adrian Dieguez (61. Filip Koperski), Conrado (81. Kacper Karasek) – Ronaldo Lumungo (57. Romario Baro), Ibrahima Camara (61. Christos Donis), Luquinhas, Rafał Wolski, Jan Grzesik – Abdoul Tapsoba (57. Fernand Goure).
