Dziennik.pl logo

Iga Świątek triumfuje w Toronto. Polka pokonała Rybakinę w finale

9 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Iga Świątek wygrała turniej w Toronto
Iga Świątek triumfuje w Toronto. Polka pokonała Rybakinę w finale/East News
Iga Świątek po raz pierwszy w karierze wygrała turniej WTA 1000 na twardych kortach w Toronto. W finale Polka pewnie pokonała Jelenę Rybakinę 6:2, 6:3, zdobywając 26. tytuł w karierze. Zwycięstwo pozwoli jej także awansować na piąte miejsce w światowym rankingu.

Świątek przełamała Rybakinę i wyrównała rachunki

Finał w Toronto zapowiadał się niezwykle interesująco. Świątek i Rybakina przed tym spotkaniem mierzyły się ze sobą 12 razy, a bilans ich pojedynków wynosił 6-6. Dwa ostatnie starcia padły jednak łupem Kazaszki, podczas WTA Finals oraz tegorocznego Australian Open.

Obie zawodniczki przystępowały do turnieju w Toronto po nieudanym Wimbledonie. Zarówno Polka, jak i Kazaszka w przeszłości triumfowały na londyńskiej trawie, ale tym razem odpadły już w trzeciej rundzie.

Dla Świątek finał w Kanadzie był pierwszym w tym sezonie w turnieju rangi WTA. Słabsze wyniki w poprzednich miesiącach sprawiły, że Polka spadła na ósme miejsce w rankingu. Rybakina przystępowała natomiast do finału jako wiceliderka światowej klasyfikacji.

Kapitalny początek Polki

Pierwszy set miał zaskakująco jednostronny przebieg. Świątek potrzebowała zaledwie 29 minut, aby wygrać go 6:2.

Polka już w pierwszym gemie przełamała serwis rywalki i szybko narzuciła swoje warunki. Imponowała przede wszystkim grą w obronie i regularnością. Rybakina miała problemy z kończeniem akcji i popełniała wiele niewymuszonych błędów – w pierwszej partii zanotowała ich 12, podczas gdy Świątek tylko dwa.

Najtrudniejszy moment dla Polki nastąpił przy prowadzeniu 3:2. Świątek musiała wówczas bronić dwóch break pointów. Poradziła sobie jednak z zagrożeniem, a następnie wygrała dwa kolejne gemy i zamknęła seta.

Świątek przejęła kontrolę w drugim secie

Druga partia była początkowo bardziej wyrównana. Rybakina poprawiła swoją grę, a obie tenisistki przez kilka gemów skutecznie utrzymywały własne podania.

Kluczowy okazał się piąty gem. Świątek przełamała wówczas Kazaszkę i od tego momentu całkowicie kontrolowała przebieg spotkania.

Polka pewnie wygrywała swoje gemy serwisowe, a przy stanie 5:3 ponownie odebrała podanie rywalce. Drugą piłkę meczową zamieniła na zwycięstwo i mogła cieszyć się z pierwszego w karierze triumfu w Toronto.

Statystyki finału potwierdziły przewagę Świątek. Polka popełniła osiem niewymuszonych błędów i zanotowała 11 uderzeń wygrywających. Rybakina miała aż 23 niewymuszone błędy przy 12 winnerach.

26. tytuł w karierze Świątek

Dla polskiej tenisistki był to już 26. tytuł w zawodowej karierze oraz 12. zwycięstwo w turnieju rangi WTA 1000. Pod względem prestiżu wyżej znajdują się jedynie imprezy wielkoszlemowe.

– Po pierwsze gratuluję Jelenie udanego turnieju. Zawsze ciężko się z Tobą gra i jestem przekonana, że czekają nas kolejne mecze. Mam nadzieję, że będą to finały – powiedziała Świątek podczas ceremonii po spotkaniu.

Polka podkreśliła również, jak duże znaczenie ma dla niej sukces po trudniejszych miesiącach.

– Wygrana tutaj dużo dla mnie znaczy, bo ostatnie miesiące nie były łatwe. Jestem zadowolona, że zachowałam koncentrację i kontynuowałam ciężką pracę mimo wszystkich opinii, jakie pojawiały się na mój temat w internecie. Cieszę się, że rzeczywistość jest inna – zaznaczyła.

Awans w rankingu i szybka podróż do Cincinnati

Świątek pozostaje niezwykle skuteczna w meczach o tytuł. W całej karierze przegrała tylko pięć finałów, w tym zaledwie jeden z ostatnich 14. Bilans Rybakiny w finałowych spotkaniach wynosi natomiast 13 zwycięstw i 13 porażek.

Triumf w Toronto oznacza również awans Polki na piąte miejsce w najbliższym notowaniu światowego rankingu. Rybakina pozostanie druga i nadal będzie walczyć o pozycję liderki. Obie zawodniczki nie mają jednak wiele czasu na odpoczynek. Kolejnym przystankiem jest turniej WTA 1000 w Cincinnati, gdzie jako rozstawione rozpoczną rywalizację od drugiej rundy.

Do zespołu Świątek ponownie dołączy tam trener Francisco Roig, którego zabrakło w Toronto.

– Wybacz, że nasz pierwszy tytuł zdobyłam, gdy ciebie nie mogło tu być – żartowała Świątek po finale.

W Cincinnati Polka będzie broniła tytułu oraz 1000 punktów wywalczonych przed rokiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj