Dziennik.pl logo

Lewandowski trzy gole dla Szwedów oglądał z ławki rezerwowych. Polacy dobrze grali tylko do przerwy

47 minut temu
[aktualizacja 46 minut temu]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lewandowski trzy gole dla Szwedów oglądał z ławki rezerwowych. Polacy dobrze grali tylko do przerwy
Lewandowski trzy gole dla Szwedów oglądał z ławki rezerwowych. Polacy dobrze grali tylko do przerwy/PAP
Polscy piłkarze swoją postawą w pierwszej połowie dali nadzieję na korzystne zakończenie. Niestety po przerwie tak dobrze już nie było. W efekcie nasza reprezentacja w drugim meczu Ligi Narodów przegrała na wyjeździe ze Szwecją 1:3. Robert Lewandowski do 88. minuty grę kolegów oglądał z ławki rezerwowych. Na murawie pojawił się, gdy losy spotkania były już rozstrzygnięte.

Reprezentacja Polski w poniedziałkowy wieczór miała okazję zrewanżować się Szwedom za porażkę w finale baraży o mundial. Nasze orły zagrały dobrze, ale tylko do przerwy. To było najlepsze 45. minut biało-czerwonych za kadencji Jana Urbana. Niestety w drugiej połowie było już zdecydowanie gorzej.

Szwedzi szybko zaskoczyli Polaków

Polacy w pierwszej połowie oddali aż 12 strzałów. Pierwszy już w trzeciej minucie. Na bramkę rywali uderzał Piotr Zieliński. Pełniący pod nieobecność Lewandowskiego rolę kapitana zespołu piłkarz Interu Mediolan uderzył mocno z około 17. metrów, ale Viktor Johansson nie dał się zaskoczyć.

Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa. Blisko pokonania Marcina Bułki był Patrik Walemark. To co nie udało się skrzydłowemu Lecha Poznań udało się w 8. minucie jego partnerowi z zespołu. Po dośrodkowaniu z lewej strony Benjamin Nygren głową otworzył wynik spotkania.

Szwedzi po objęciu prowadzenia dostali dodatkowego wiatru w żagle. Ruszyli do przodu i chcieli szybko podwyższyć na 2:0. Mieli do tego okazje, ale na nasze szczęście brakowało im precyzji.

Polacy "rozklepali" Szwedów

Po upływie 20. minut coraz śmielej zaczęli grać Polacy, a od 35. minuty podopieczni Urbana zdominowali przeciwników. Na bramkę ekipy "Trzech Koron" strzelali m.in. Matty Cash, Wiktor Nowak i Mateusz Żukowski. Bez powodzenia.

Biało-czerwoni nie rezygnowali i ich starania wreszcie przyniosły efekt. W 43. minucie nasi piłkarze "rozklepali" szwedzką defensywę i piłkę w siatce umieścił Sebastian Szymański.

Potop szwedzki po przerwie

Po wyjściu z szatni na drugą część meczu inicjatywę przejęli gospodarze i w 64. minucie odzyskali prowadzenie. Szwedzi szybko rozegrali rzut rożny. Yasin Ayari ograł Szymańskiego i precyzyjnym uderzeniem umieścił piłkę przy dalszym słupku bramki Bułki.

Niestety w 72. minucie było już 3:1 dla Skandynawów. Walemark idealnie dograł piłkę w pole karne, a Viktor Gyokeres z bliska wpakował ją do siatki.

Po stracie trzeciego gola Urban zdecydował się na zmiany i to od razu trzy. Nie zmieniły jednak one gry biało-czerwonych na lepsze. W 88. minucie selekcjoner naszego zespołu posłał na murawę Lewandowskiego. Jego wejście też nic nie dało. Wynik już się nie zmienił.

Po dwóch kolejkach mamy jeden punkt na koncie. Szwedzi z sześcioma "oczkami" są liderem grupy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLewandowski trzy gole dla Szwedów oglądał z ławki rezerwowych. Polacy dobrze grali tylko do przerwy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj