Dziennik.pl logo

Słaby mecz reprezentacji Polski. Lewandowski nie oddał nawet strzału

dzisiaj, 22:59
[aktualizacja dzisiaj, 22:59]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Słaby mecz reprezentacji Polski. Lewandowski nie oddał nawet strzału
Słaby mecz reprezentacji Polski. Lewandowski nie oddał nawet strzału/PAP
Reprezentacja Polski pod wodzą Jana Urbana zaczęła walkę o powrót do najwyższej dywizji Ligi Narodów. Na PGE Narodowym w Warszawie biało-czerwoni zmierzyli się z Bośnią i Hercegowiną. To nie był dobry występ biało-czerwonych. Po słabej grze nasze orły zremisowały 0:0. Robert Lewandowski w tym spotkaniu nie oddał nawet strzału.

Polska do dywizji B spadła jesienią 2024 roku, zajmując ostatnie miejsce w grupie A1, za Portugalią, Chorwacją i Szkocją. Bezpośredni powrót do elity, podopiecznym Jana Urbana zapewni tylko pierwsze miejsce w grupie. Drugi zespół w tabeli powalczy o to w barażach, trzeci w dwumeczu zagra o uniknięcie spadku, a ostatni znajdzie się w dywizji C. Rywalami biało-czerwonych oprócz Bośni i Hercegowiny będzie Rumunia i Szwecja.

Lewandowski miał kłopoty z przyjęcie piłki

Cztery wygrane i remis to był dotychczasowy bilans reprezentacji Polski z Bośnią i Hercegowiną. W piątek nie udało się go poprawić. Wybrańcy Urbana zagrali słabo. Zwłaszcza w pierwszej połowie, w której oddali tylko jeden celny strzał. W 44. minucie jego autorem był Sebastian Szymański.

To i tak lepszy wynik od Roberta Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji Polski był kompletnie niewidoczny. Miał kłopoty z przyjęciem piłki. Kilka razy w prostych sytuacjach nie zdołał jej opanować. Napastnik Chicago Fire rozpoczął mecz w podstawowym składzie. Na boisku był prawie do samego końca. W tym czasie nie zaprezentował nic szczególnego.

Udany debiut Nowaka

W drugiej połowie Polacy zaprezentowali się trochę lepiej niż przed przerwą. Z dobrej strony pokazał się zwłaszcza Wiktor Nowak. Debiutujący w kadrze pomocnik Slavii Praga grał odważnie i bez kompleksów. Był pewnym punktem naszego zespołu.

Jednak jeden Nowak to zdecydowanie za mało, by pokonać uczestnika ostatniego mundialu. Bośniacy też nie zagrali wybitnego meczu, ale szczelnie zabezpieczyli dostęp do swojej bramki i wywieźli z Warszawy remis. W drugim meczu naszej grupy Szwecja pokonała Rumunię 2:1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSłaby mecz reprezentacji Polski. Lewandowski nie oddał nawet strzału »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj