Zwycięskiego gola dla Ukrainy tuż przed końcem pierwszej połowy spotkania strzelił Danyło Sikan. Goście ze stolicy Węgier wracali z kompletem punktów, ale ich radość zmącili miejscowi kibice, którzy wygwizdali ukraiński hymn.
Ukrainiec nie był zaskoczony zachowaniem Węgrów
O zachowaniu węgierskich kibiców dosadnie wypowiedział się Zabarny. 24-latek nie zamierzał udawać, że nic się nie stało i milczeć. Słyszeliśmy wyraźnie. To ogromny brak szacunku wobec naszego narodu. Dlatego zwróciliśmy na to uwagę: to nie jest normalne - powiedział w rozmowie z ukraińskimi mediami piłkarz PSG.
Ukrainiec przyznał, że zachowanie kibiców w Budapeszcie nie jest dla niego wielkim zaskoczeniem. Byłem świadomy nastawienia Węgrów do nas, Ukraińców - tego, jak wspierają Rosjan i samą Rosję, oraz jaki charakter mają ich relacje. Właśnie dlatego, wiedzieliśmy, czego się po nich spodziewać - zaznaczył Zabarny.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
