Lewandowski może liczyć na gigantyczne zarobki
Lewandowski od kilku dni przebywa za oceanem. Kapitan reprezentacji Polski spotkał się z szefami Chicago Fire i wizytował obiekty sportowe "Strażaków". Nie jest żadną tajemnicą, że klubowi z "Wietrznego Miasta" bardzo zależy na transferze Polaka.
Amerykanie kuszą Polaka wysokimi zarobkami. Jednymi z najwyższych w lidze MLS. Podobno wyższą pensję na tylko Lionel Messi w Interze Miami.
Zero szans na transfer w najbliższych dniach
Gdy Lewandowski wylądował w Chicago wielu odliczało czas do oficjalnego ogłoszenia transferu. Pojawiła się nawet informacja, że nastąpi to w najbliższy poniedziałek. Jak się okazuje do niczego takiego nie dojdzie.
0 proc. szans, że to się wydarzy w najbliższych dniach - takie wieści przekazał "Przegląd Sportowy", który powołuje się na źródła z bliskiego otoczenia Lewandowskiego.
Chicago Fire opcją rezerwową
37-letni napastnik poleciał do Chicago, bo chciał na własne oczy zobaczyć jak wygląda klub i miasto. Jednak dla Lewandowskiego priorytetem jest zupełnie inny kierunek.
Polak czeka na oferty z Bliskiego Wschodu. Saudyjscy szejkowie na razie nie przejawiali aktywności na rynku transferowym, ale zaczynają się budzić i wkrótce nadejdą propozycje z Zatoki Perskiej. One mają u Lewandowskiego pierwszeństwo, a Chicago Fire jest tylko opcją rezerwową".
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.