Lewandowski blisko Chicago Fire
Caligiuri przyznał, że Lewandowski prawdopodobnie trafi do polskiego Chicago, zachęca go jednak do wybrania Los Angeles Galaxy. Lewandowski jest zdecydowanie na radarze. Chętnie byśmy go mieli. Nie wiem, może pójdzie do Chicago, gdzie mamy wielu Polaków. Ale chcielibyśmy cię mieć. Jeśli to słyszysz - przyjeżdżaj do Los Angeles. Ja grałem w Galaxy. Chciałbym mieć cię w Galaxy. Dawaj! - mówił były pomocnik.
Caligiuri, legenda reprezentacji USA i były zawodnik Galaxy, przewiduje, że Lewandowski będzie jedną z gwiazd, które tegoroczny mundial przyciągnie do amerykańskiej ligi, śladami m.in. Lionela Messiego, Kaki, czy Davida Beckhama.
Ronaldo może pójść śladem Lewandowskiego
Caligiuri przyznał, że Lewandowski jest "wielkim nazwiskiem", ale dodał, że spodziewa się, że nie będzie jedynym, który przyjedzie do Stanów Zjednoczonych po mistrzostwach. Wśród innych nazwisk wymienia Cristiano Ronaldo.
Nigdy nie wiadomo, kto jeszcze może przyjść, bo kiedy spojrzymy na mistrzostwom świata w 1994 roku, po nich uruchomiliśmy Major League Soccer i uruchomiliśmy ją z wieloma gwiazdami z 1994 roku, takimi jak Carlos Valderrama i (Marco) Etcheverry, a także piłkarzami, którzy grali dla Meksyku itd., czy Lotharem Matthausem. Ale, cóż, myślę, że na tych mistrzostwach świata mamy kilku wielkich graczy, którzy mieli wspaniałe kariery i mogliby przyczynić się do rozwoju i zwiększenia rozpoznawalności piłki nożnej, zwłaszcza w Major League Soccer - dodał Caligiuri .
Kibice widzą Lewandowskiego w Los Angeles
Podobnego zdania jest były napastnik kadry USA i New England Revolution Clint Mathis. Na pewno mam nadzieję, że Lewandowski przyjedzie, bo chciałbym go zobaczyć w akcji. Fenomenalny piłkarz. Jeden z najlepszych rasowych snajperów, jaki kiedykolwiek się pojawił. Udowadniał to raz po raz, gdziekolwiek grał - powiedział.
Z entuzjazmem o perspektywie polskiego gwiazdora w MLS wypowiadali się też kibice w Los Angeles. Bardzo żałuję, że Polska się nie zakwalifikowała, bo chciałbym go tu zobaczyć - powiedział Lawrence, mieszkaniec Los Angeles, po meczu USA-Paragwaj. - Ale jeśli mówią, że przyjdzie do MLS, na pewno wybrałbym się na jego mecz. Tylko na jego miejscu nie wybierałbym się do Chicago. To fajne miasto, ale tamtejsze zimy to tragedia - skonkludował.