Dziennik Gazeta Prawana logo

Kucharski: W święta u Lewandowskiego przy stole musi być wojna polsko-polska

Cezary Kucharski stał za sukcesem Roberta Lewandowskiego. Stał, bo obecnie były agent najlepszego polskiego piłkarza jest z nim w ostrym konflikcie. Obu panów poróżniły wielkie pieniądze. O nich i o byłym napastniku Barcelony, Kucharski opowiada w swojej książce "Agent - Moja prawda o Lewandowskim". Jaka ona jest? Tego dowiecie się z najnowszego odcinak Dziennika Sportowego.

Kucharski nie "pierze brudów"

Książek o Lewandowskim jest już kilka, ale kto oprócz żony może powiedzieć o nim więcej? Jego były agent. Cezary Kucharski mimo, że od prowadzi z kapitanem reprezentacji Polski sądowy spór nie "pierze brudów". Jeśli ktoś liczył na sensacje, historie, które postawią Lewandowskiego w złym świetle będzie srogo zawiedziony lekturą książki Kucharskiego.

Były agent jednego z najlepszych piłkarzy ostatnich dwóch dekad na ponad 350 stronach opisuje jak krok po kroku budował karierę swojego klienta. Jak dzięki niemu chłopak kopiący piłkę w Pruszkowie zaczął grać w futbol na najwyższym poziomie w blasku jupiterów największych stadionów na świecie. W dodatku robił to za pieniądze, które zwykłemu śmiertelnikowi nawet się nie śniły.

One też poróżniły obu panów. Z bliskich sobie osób stali się wrogami. Dziś, gdy spotykamy się na sali sądowej czuję pogardę ze strony Lewandowskiego. To mnie boli najbardziej - mówi w rozmowie z Dziennik.pl Kucharski. 54-latek nie widzi żadnych szans na polubowne zakończenie sporu z Lewandowskim.

Kucharski wie, jaki był jego największy błąd

Kucharski po latach, gdyby mógł zmieniłby jedną decyzję. Nie zatrudniałbym kolegów Lewandowskiego w mojej firmie. Robert mnie poprosił żebym znalazł im miejsce w piłce. Mam tu na myśli Tomasza Zawiślaka i Kamila Gorzelnika. Dziś z perspektywy czasu uważam, że to był największy błąd - podkreśla Kucharski.

Według byłego agenta 38-letniego napastnika to właśnie te dwie osoby "namieszały" w głowie Lewandowskiemu i doprowadziły do rozpadu jego współpracy z piłkarzem.

Kucharski zbudował markę żony Lewandowskiego

Kucharski jak sam przyznaje nie tylko stworzył Lewandowskiego, ale również zbudował karierę żony kapitana naszej kadry. Czuję się twórcą marki "Anna Lewandowska". Pamiętam to doskonale, jak przed laty w moim biurze na ul. Mokotowskiej w Warszawie sobie żartowałem z Ani. "Zrobimy z ciebie gwiazdę". Wtedy powiedziała, że ona "nigdy nie sprzeda swojej prywatności". Dzięki mnie Lewandowska otworzyła się na media - wspomina rozmówca Dziennik.pl.

Kucharski w swojej książce podkreśla wielką rolę żony w karierze Lewandowskiego. Piłkarz jeszcze na etapie gry w Zniczu Pruszków nie stronił od fastfoodów. Ania kompletnie odmieniła jego nawyki żywieniowe i dietę. To nie są tylko bajki i opowieści, które dobrze się sprzedają w kolorowych pismach - zaznacza były agent piłkarza.

Wojna polsko-polska u Lewandowskich

Kucharski z Lewandowskim rozmawiał nie tylko o piłce, karierze i pieniądzach. Panowie dyskutowali też o polityce. Jaki światopogląd ma "Lewy"? Ja do końca nie wiem, jakie poglądy ma Lewandowski, bo on tak intuicyjnie bardziej lubił Tuska niż Kaczyńskiego, ale nie potrafił powiedzieć dlaczego - mówi Kucharski.

W rodzinie Roberta i Anny spierają się różne opcje. Przy stole wigilijnym zakładam, że dochodzi do wojny polsko-polskiej. Mama Ani jest bardzo prawicowa, a mama Roberta bardziej liberalna. Nie ma w niej takiej skrajności jak w mamie Ani. Wyobrażam sobie, że tam przy stole może dochodzić do różnych spięć - śmieje się były agent Lewandowskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKucharski: W święta u Lewandowskiego przy stole musi być wojna polsko-polska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj