Kubica podczas drugiego treningu na mokrej nawierzchni na zakręcie uderzył w barierę. W efekcie bolid miał uszkodzone m.in. zawieszenie, koła i elementy aerodynamiczne. Polak tego dnia już nie wrócił na tor Interlagos.

Reklama

Mechanikom Williamsa udało się odbudować bolid na sobotę. Niespełna 35-letni kierowca, który jeździł na miękkich oponach, starał się wówczas nadrobić zaległości, ale ostatecznie uplasował się na końcu stawki z czasem gorszym od Hamiltona o 2,885 s.

Brytyjczyk, który ma już zapewnione szóste w karierze mistrzostwo świata, uzyskał czas 1.08,320. Drugi był Holender Max Verstappen(Red Bull) ze stratą 0,026, a trzeci Monakijczyk Charles Leclerc (Ferrari) - 0,291 za liderem. Kolega Kubicy z teamu Brytyjczyk George Russell uplasował się tuż przed Polakiem, ale był szybszy o 2,523.

W sobotę odbędą się jeszcze kwalifikacje do niedzielnego wyścigu.