Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica o... kamyczkach na torze

7 czerwca 2008, 22:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robert Kubica zajął drugie miejsce w kwalifikacjach i do niedzielnego Grand Prix Kanady wystartuje z pierwszej linii. "Jestem bardzo zadowolony" - podsumował swój strat polski kierowca.

Kto wie, czy wynik Polaka nie byłby jeszcze lepszy, gdyby nie opłakany stan toru w MOntrealu. "W wielu miejscach asfalt się rozpada i tworzą się małe kamyczki, które bardzo utrudniają jazdę. Bardzo łatwo w takich warunkach popełnić błąd" - przyznaje Kubica.

Polak na konferencji prasowej przyznał, że oprócz znakomitego wyniku w kwalifikacjach, cieszy go, że jego bolid wreszcie spisywał się bez zarzutu. "Cały weekend mieliśmy problemy z balansem bolidu, ale w końcu udało nam się znaleźć optymalne ustawienie i zrobimy co w naszej mocy żeby podczas wyścigu wypaść jak najlepiej" - podkreślił polski kierowca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj