W czwartek Ferrari oficjalnie potwierdziło wcześniejsze medialne spekulacje. 25-letni Sainz Jr. podpisał dwuletni kontrakt. Nieco wcześniej McLaren ogłosił pozyskanie Ricciardo.

Reklama

Hiszpan, syn dwukrotnego rajdowego mistrza świata Carlosa Sainza, będzie miał za zadanie zastąpić we włoskiej ekipie Vettela. We wtorek poinformowała ona, że czterokrotny mistrz świata opuści jej szeregi po wygaśnięciu obowiązującej do końca tego sezonu umowy. Zaznaczono, że decyzja została podjęta przez obie strony.

Sainz Jr. zbierał dobre opinie w ubiegłym roku. Po raz pierwszy w karierze stanął wówczas na podium w F1 i pomógł McLarenowi w zajęciu czwartego miejsca w klasyfikacji konstruktorów.

Chciałbym podkreślił zasługi Carlosa. Wykonał fantastyczną robotę w McLarenie, pomagając nam w realizacji naszego planu poprawy wydajności. To prawdziwy gracz zespołowy i życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w przyszłości, która będzie poza naszym teamem - zaznaczył dyrektor wykonawczy McLarena Zak Brown.

Ricciardo poprzedniego roku nie zaliczy do udanych. Tylko w jednym wyścigu udało mu się zająć czwarte miejsce, a w klasyfikacji generalnej był dopiero dziewiąty. Pokazał się jednak z dobrej strony wcześniej jako kierowca Red Bulla. W barwach tego zespołu wygrał siedem wyścigów i regularnie stawał na podium.

Drugim kierowcą Ferrari jest Monakijczyk Charles Leclerc. Ricciardo z kolei będzie jeździł od przyszłego sezonu obok Brytyjczyka Lando Norrisa. Renault na razie nie podał, kto w jego składzie zastąpi Australijczyka. Według mediów może to być ktoś z grona: Vettel, Hiszpan Fernando Alonso, Niemiec Nico Hulkenberg lub Francuz Esteban Ocon.

Z powodu pandemii koronawirusa rywalizacja w obecnym sezonie nie zdołała się nawet zacząć. Nie wiadomo jeszcze, do jakiej ekipy Vettel się przeniesie.