Dotychczas w kalendarzu 2020 jest 13 wyścigów Grand Prix, wszystkie w Europie. Teraz - według nieoficjalnych informacji - dojdą cztery. Dwa mają być rozegrane w Bahrajnie, jeden w Stambule i finałowy na zakończenie sezonu w Abu Zabi.

Reklama

Niespodzianką jest runda w Stambule, która ma być rozegrana w połowie listopada.

"Ostatni raz byłem w Stambule dziesięć lat temu i dobrze pamiętam niesamowity ósmy zakręt. Może być ciekawie" - powiedział szef zespołu Mercedes Toto Wolff. Austriak dodał jednak, że są to wiadomości nieoficjalne i trzeba poczekać na ich potwierdzenie.

Poproszony o ocenę czterech projektowanych rund Alex Albon z Red Bulla przyznał, że "to świetnie". Jego zdaniem ściganie się na prawdziwych, dobrze przygotowanych torach wyścigowych daje kierowcy największą satysfakcję.

"Mugello, Imola, Stambuł - to najlepsze miejsca do wyścigów. Jestem za" - dodał Albon.

W aktualnym kalendarzu ostatnią, trzynastą rundą mistrzostw świata F1 jest wyścig na Imoli zaplanowany na 31 października.