"Rosnąca liczba przypadków koronawirusa w Szwecji doprowadziła do zaostrzenia ograniczeń, a to oznacza, że nie mamy żadnych możliwości przeprowadzenia zawodów" - przyznał dyrektor rajdu Glenn Olsson.

Reklama

Rajd Szwecji od lat jest jedyną w kalendarzu zimową rundą mistrzostw świata, aktualnie rozgrywaną w rejonie Karlstad. Na jeden dzień kierowcy przenosili się zazwyczaj do Norwegii, gdzie rozgrywano kilka odcinków specjalnych. W ostatnich latach jednak aura nie była sprzyjająca, odcinki specjalne, które miały być pokryte lodem, zamieniały się w błotne grzęzawiska.

Po odwołaniu rundy w Szwecji promotor serii WRC prowadzi rozmowy z innymi organizatorami. Pod uwagę brana jest Finlandia i Arctic Lapland Rally, który może być rozegrany pod koniec lutego. Start zapowiada już m.in. wicemistrz świata Formuły 1 Fin Valtteri Bottas.

Problemy mają także organizatorzy pierwszej rundy mistrzostw świata Rajdu Monte Carlo. Impreza zaplanowana w dniach 21-24 stycznia 2021 na razie nie została odwołana, ale jej organizatorzy musieli zmienić jej program. Z powodu wprowadzenia przez Francję od 20 godziny policyjnej, odwołano wieczorne odcinki, a kilka innych skrócono. Zdecydowano także, że rajd odbędzie się bez udziału kibiców, przez służby zablokowane zostaną główne dojazdy do odcinków specjalnych, także park serwisowy będzie zamknięty dla publiczności.