Dziennik Gazeta Prawana logo

Formuła 1 po 36 latach wraca do Holandii. Wtedy wygrał Niki Lauda

1 września 2021, 14:10
[aktualizacja 1 września 2021, 14:10]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Lewis Hamilton
<p>Lewis Hamilton</p>/Newspix
W niedzielę na torze Zandvoort w pobliżu Amsterdamu zostanie rozegrany wyścig Formuły 1 o Grand Prix Holandii, trzynasta runda mistrzostw świata. Poprzednio runda F1 na tym torze odbyła się w 1985 roku, wygrał ją wtedy Austriak Niki Lauda (McLaren).

Choć zainteresowanie mistrzostwami świata F1 jest w Holandii od lat bardzo duże, przez 36 ostatnich lat Grand Prix tego kraju nie gościło w kalendarzu. Problemy zaczęły się w 1985 roku, gdy firma zajmująca się torem Zandvoort (CENAV) zbankrutowała.

Obiekt należący wtedy do miasta przez dłuższy czas nie był używany, a po kilku latach od ostatniego wyścigu część gruntów, na których przebiegała trasa sprzedano deweloperowi Vendorado. W następnych latach odbywały się tam tylko wyścigi serii regionalnych.

Tor wybudowano w latach 40, pierwszy wyścig odbył się w 1949 roku. Pierwotna wersja miała długość około 3,2 km. W 1952 roku rozegrano pierwszy wyścig F1, wygrał go wtedy Alberto Ascari. Ostatnie zwycięstwo w Grand Prix Holandii odniósł Niki Lauda w 1985 roku. Po tym sezonie holenderski wyścig został wycofany z kalendarza.

Latem 1989 roku tor został skrócony do 2,5 km. W 10 lat później, na fali wzrostu zainteresowania motosportem - odbywały się tu wyścigi Formuły 3 i DTM - obiekt zmodernizowano. Obecnie ma długość 4,252 km.

Ostateczna koncepcja powrotu Holandii do F1 powstała wtedy, gdy sukcesy zaczął odnosić Max Verstappen z Red Bulla. Wcześniej Holendrzy tłumnie jeździli do Belgii na Grand Prix tego kraju.

Pandemia przeszkodziła

GP Holandii znalazł się w kalendarzu MŚ już na poprzedni sezon. Ale 28 maja 2020 roku z powodu pandemii COVID-19 organizatorzy podjęli decyzję o odwołaniu rundy mistrzostw świata.

powiedział wtedy dyrektor sportowy imprezy Jan Lammers. Ostatnio potwierdził jednak, że z powodu trwającej pandemii na trybunach będzie mogła zasiąść w tym roku tylko ograniczona liczba kibiców.

Do 1985 roku cztery razy w GP Holandii triumfował Brytyjczyk Jim Clark, po trzy zwycięstwa mają na koncie Lauda i Brytyjczyk Jackie Stewart.

Po poprzedniej rundzie MŚ, deszczowym wyścigu w Belgii, który - jak twierdzą niektórzy kierowcy m.in. Hiszpan Fernando Alonso (Alpine) formalnie się nie odbył - w klasyfikacji generalnej cyklu prowadzi obrońca tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes), który ma jednak tylko 3 pkt przewagi nad Verstappenem. I prawdopodobnie ta dwójka stoczy walkę w sezonie 2021 o tytuł, gdyż trzeci w klasyfikacji Brytyjczyk Lando Norris (McLaren) traci do nich już ponad 80 pkt.

W Holandii Verstappen może się spodziewać gorącego dopingu ze strony kibiców, jego atutem może być także lepsza niż rywali znajomość toru, który poznał, gdy się tam ścigał w juniorskich klasach wyścigowych.

Pogoda ma sprzyjać

Tym razem organizatorom nie powinna, tak jak w Belgii, planów pokrzyżować pogoda. W weekend nie przewidywane są opady deszczu, nie będzie jednak słonecznie, spodziewana temperatura powietrza w ciągu dnia to 22-23 st. C.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj