W anonimowym głosowaniu uczestniczyli szefowie 10 zespołów walczących w sezonie 2021 w mistrzostwach świata. To Mattia Binotto (Ferrari), Jost Capito (Williams), Christian Horner (Red Bull), Laurent Rossi (Alpine), Andreas Seidl (Mclaren), Guenther Steiner (Haas), Otmar Szafnauer (Aston Martin), Franz Tost (Alpha Tauri), Fred Vasseur (Alfa Romeo) oraz Toto Wolff (Mercedes).
Głosowano tak, jak w wyścigu. Za pierwsze miejsce na liście rankingowej szefa teamu zawodnik otrzymywał 25 punktów, za dziesiąte - jeden.
Dwa czołowe miejsca zajęli zawodnicy, którzy takie same lokaty wywalczyli w mistrzostwach świata. Ale w rankingu szefów ekip na trzeciej pozycji znalazł się Brytyjczyk Lando Norris z McLarena, gdy w klasyfikacji sezonu na najniższym stopniu podium stanął Fin Veltteri Bottas z Mercedesa.
Na czwartej pozycji szefowie ekip postawili Hiszpana Carlosa Sainza Jr. z Ferrari, gdy w MŚ to miejsce wywalczył Meksykanin Sergio Perez z Red Bulla.
Piąty był Monakijczyk Charles Leclerc z Ferrari, gdy w rzeczywistości na tej pozycji rywalizację ukończył Sainz, a jego partner z zespołu został sklasyfikowany na siódmej.
Na ósmej pozycji w głosowaniu szefów ekip znalazł się Brytyjczyk George Russell z Williamsa, który na torze wywalczył 15. lokatę.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.