Dziennik Gazeta Prawana logo

Mercedes nie złoży apelacji. Verstappen oficjalnie mistrzem świata

16 grudnia 2021, 12:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Max Verstappen
<p>Max Verstappen</p>/PAP/EPA
Team Mercedes poinformował, że zrezygnował ze złożenia apelacji ws. rozstrzygnięć w ostatnim wyścigu Formuły 1 w sezonie 2021. To oznacza, że oficjalnie mistrzem świata został Holender Max Verstappen (Red Bull), który zdetronizował Brytyjczyka Lewisa Hamiltona (Mercedes).

Zespół Mercedesa ostatecznie nie złoży protestu ws. wyników Grand Prix Abu Zabi. Uznał, że działania podjęte przez Międzynarodową Federację Samochodową (FIA) w celu szczegółowej analizy i wyjaśnienia kontrowersyjnych wydarzeń będą wystarczające.

Po wyścigu kończącym rywalizację w F1 w 2021 roku Mercedes zapowiadał apelację. Ostatecznie nie skorzystał z prawa do odwołania. W tej sytuacji Verstappen odbierze trofeum podczas czwartkowej gali FIA w Paryżu.

- napisano w komunikacie opublikowanym przez Mercedes.

Team z Niemiec pogratulował tytułu Verstappenowi i Red Bullowi, ale jednocześnie podkreślił, że najlepszym kierowcą w historii F1 jest Hamilton.

Wyścig w Abu Zabi miał dramatyczny przebieg. Długo prowadził broniący tytułu Hamilton, mając ok. 11 sekund przewagi nad Verstappenem. Jednak kilka okrążeń przed metą "w sukurs" Holendrowi przyszedł Kanadyjczyk Nicholas Latifi, który uderzył w barierkę i zablokował część toru. Nie odniósł żadnych obrażeń, ale doprowadził do pojawienia się na torze samochodu bezpieczeństwa. To oznaczało, że Verstappen znalazł się tuż za plecami Hamiltona i miał do tego świeższy komplet opon.

Kierowcy wrócili do ścigania tylko na jedno okrążenie i Holender swoją szansę wykorzystał bezbłędnie, wyprzedzając Brytyjczyka po wewnętrznej. Był to manewr, który dał mu pierwszy tytuł mistrzowski w karierze.

Po wyścigu sędziowie odrzucili dwa protesty, złożone przez ekipę Mercedesa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJarosław Kaczyński o aferze w Szpitalu Południowym. "Powiedzieć, że to łajdactwo, to jakby nic nie powiedzieć" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj