Szczęsny dogadał się z Barceloną
"FC Barcelona i piłkarz Wojciech Szczęsny osiągnęli porozumienie w sprawie przedłużenia jego kontraktu, który zatrzyma go w klubie do 30 czerwca 2027 roku" - napisano na oficjalnej stronie internetowej "Blaugrany".
Szczęsny dla Barcelony wrócił z emerytury
Szczęsny został oficjalnie piłkarzem Barcelony 2 października ubiegłego roku, niewiele ponad miesiąc po ogłoszeniu decyzji o zakończeniu piłkarskiej kariery. Klub ze stolicy Katalonii, którego piłkarzem jest także Robert Lewandowski, złożył Polakowi ofertę po tym, jak poważnej kontuzji doznał dotychczasowy podstawowy bramkarz - Niemiec Marc-Andre ter Stegen. "Szczęsny wrócił z emerytury, by spełnić swoje marzenie" - komentowano wówczas w hiszpańskich mediach.
Szczęsny długo czekał na debiut w Barcelonie
Zanim Szczęsny wystąpił w pierwszym oficjalnym meczu w nowych barwach, upłynęły kolejne dwa miesiące. Swojej pozycji pierwszego bramkarza długo bronił Inaki Pena, wcześniej zmiennik ter Stegena. Polak zadebiutował 4 stycznia w spotkaniu 1/16 finału Pucharu Hiszpanii z czwartoligowym Barbastro (4:0).
Cztery dni później wystąpił od pierwszej minuty półfinału Superpucharu Hiszpanii z Athletic Bilbao (2:0) i otrzymał też swoją szansę w finale z Realem Madryt 12 stycznia. W meczu o trofeum w Arabii Saudyjskiej otrzymał czerwoną kartkę w 57. minucie za faul na Francuzie Kylianie Mbappe przy stanie 5:1 dla Barcelony. Mecz zakończył się wygraną "Dumy Katalonii" 5:2.
W efekcie Szczęsny nie mógł wystąpić w 1/8 finału Pucharu Króla z Betisem Sewilla (5:1), ale niedługo po odbyciu kary ponownie wrócił do roli podstawowego bramkarza swojej drużyny. Łącznie wystąpił w 30 meczach: 15 w ekstraklasie, ośmiu w Lidze Mistrzów, pięciu w Pucharze Hiszpanii i dwóch w Superpucharze Hiszpanii. Puścił w nich 36 bramek, ale też 14-krotnie zachował czyste konto. W La Lidze drużyna z nim w składzie nie przegrała ani jednego meczu.
"Doświadczenie i dojrzałość polskiego bramkarza były wielkim wsparciem dla trenera Hansiego Flicka i młodego, niedoświadczonego zespołu Barcelony" - napisano w komunikacie klubu.
Szczęsny ma być zmiennikiem Garcii
Szczęsny wraz z Lewandowskim i innymi kolegami zakończył sezon z trzema tytułami: mistrzostwem, Pucharem i Superpucharem Hiszpanii. W Lidze Mistrzów dotarł do półfinału, przegranego po zaciętym dwumeczu z Interem Mediolan (3:3 i 3:4 po dogrywce).
Sytuacja bramkarzy w Barcelonie jest skomplikowana. Obecnie w kadrze jest czterech pretendentów do gry w pierwszym składzie, choć ten przywilej przypadnie najprawdopodobniej sprowadzonemu z Espanyolu Barcelona Joanowi Garcii. Szczęsny ma szansę być jego pierwszym zmiennikiem, ale w klubie pozostają też Pena i ter Stegen. Według spekulacji medialnych Pena poprosił o zgodę na odejście, a Barcelona chce też sprzedać Niemca do innego klubu, choć ten nie wyraził chęci na transfer.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.