Decyzja bramkarza reprezentacji Polki może dziwić
Bułka dotychczas grał w barwach OGC Nice. Jego kontrakt z francuskim klubem dobiegł końca. Polak już dawno poinformował swojego byłego pracodawcę, że nie przedłuży z nim umowy. Dlatego po jej wygaśnięciu mógł zmienić klubowe barwy bez konieczności płacenia sumy odstępnego.
O bramkarza reprezentacji Polski rywalizowało kilka klubów. Ostatecznie wybór Bułki padł na NEOM SC. Przenosiny do Arabii Saudyjskiej mogą dziwić wielu kibiców. Dla nich decyzja o przeprowadzce do egzotycznej ligi w tak młodym wieku może być niezrozumiała. Piłkarze, którzy grają na poziomie reprezentacyjnym na taki ruch decydują się raczej, gdy zbliżają się do sportowej emerytury.
Szejkowie skusili Bułkę kosmicznymi zarobkami
Jednak jak się spojrzy, ile w nowym klubie będzie zarabiał Bułka, to jego decyzja już tak nie dziwi. Saudyjczycy zaoferowali bramkarzowi reprezentacji Polski czteroletni kontrakt na mocy, którego będzie inkasował 10 milionów euro rocznej pensji. To nie jedyne pieniądze jakie Bułka dostanie od arabskich szejków. Jak donosi Marcin Włodarczyk z serwisu "Meczyki".pl nasz bramkarz dostanie też bonus za złożenie podpisu pod kontraktem.
Zarobki bramkarza reprezentacji Polski w nowym klubie
Przyszłe zarobki Bułki mogą przyprawić o zawrót głowy. Jak obliczył "Przegląd Sportowy" miesięcznie na konto golkipera biało-czerwonych wpływać będzie około 833 tys. euro miesięcznie, czyli blisko 3,5 mln zł.
- Zarobki Marcina Bułki w NEOM SC
- ok. 19 euro na minutę (ok. 80 zł)
- ok. 1 tys. 150 euro na godzinę (ok. 4 tys. 900 zł)
- ok. 27 tys. euro dziennie (ok. 115 tys. zł)
- ok. 196 tys. euro tygodniowo (ok. 833 tys. zł)
- ok. 833 tys. euro miesięcznie (ok. 3,5 mln zł)
Marcin Bułka rozegrał 73 mecze we francuskiej Ligue 1. W 26 z nich zachowwał czyste konto. W reprezentacji Polski do tej pory zaliczył pięć występów.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
