Szczęsny jeszcze nie poczuł goryczy porażki w Barcelonie

W środowy wieczór Barcelona rozegrała rewanżowy mecz w półfinale Pucharu Hiszpanii. Szczęsny pojedynek z Atletico rozpoczął w podstawowym składzie. Polski bramkarz nie miał tego dnia wiele pracy. Gospodarze atakowali, ale ich akcje nie zmuszały naszego rodaka do interwencji. Szczęsny zachował czyste konto i przedłużył swoją świetną serię. Barcelona z Polakiem w bramce jeszcze nie przegrała meczu.

Reklama

To najpiękniej i najskuteczniej grający zespół, w którym grałem. 19 mecz i 19 bez porażki. Dziś, pomimo tej presji pod koniec, to nie było celnego strzału na moją bramkę. Całkiem przyjemna robota. Polecam wszystkim Polakom, pracujcie, aby mieć podobnie - powiedział po meczu Szczęsny na antenie TVP Sport.

Szczęsny ma szanse na trzy trofea

Barcelona w środę awansowała do finału Pucharu Hiszpanii. Katalończycy są liderem LaLiga i nadal grają w Lidze Mistrzów. Szczęsny ma więc szansę w tym sezonie na trzy trofea. Czy po takim sezonie polski bramkarz drugi raz w karierze przejdzie na emeryturę? Istnieje takie ryzyko - śmieje się golkiper Barcelony.

Ter Stegen zajmie miejsce Szczęsnego?

W tej chwili pozycja Szczęsnego w ekipie lidera ligi hiszpańskiej jest niepodważalna, ale do zdrowia wrócił już Marc-Andre ter Stegen i nie jest pewne, czy Polak nadal będzie numerem jeden.Ter Stegen zaczyna z nami treningi. Wygląda dobrze, jest zdrowy, a to jest najważniejsze. Ja bardzo chętnie powiem, że przyszedłem tutaj, aby Marca zastąpić. Nie będę miał problemu, jeśli Marc wróci i to miejsce sobie weźmie. Ja chcę pomagać zespołowi, ale jeśli trener uzna, że wraca kapitan zespołu i broni, to będzie to decyzja zrozumiała - podkreślił Szczęsny.